Jesiennie

Po dwuletniej przerwie wróciłam do pracy. Mówię Wam etat to pikuś, odpoczęłam, poprzypominałam sobie to i owo. Koło 11 zdałam sobie sprawę, że od 15 miesięcy nie siedziałam aż tak długo! Aż mi tyłek zdrętwiał, nie mogłam sobie znaleźć miejsca. Nie było przy mnie najważniejszej osoby w moim życiu. Tęskniłam strasznie, ale dałam radę byłam dzielna! Gabi z babcią bawiła się przednio. Nawet się nie ucieszyła z mojego przyjazdu. Zachowała się tak jakbym cały czas była za ścianą :). 

Kochane moje stworzonko. Wyściskałam ją, przytuliłam i się poryczałam. Moja duża, śliczna dziewczynka. Radości nie było końca, poszliśmy zaszaleć do parku, ale zabawa!






Gabi opracowała technikę noszenia butelek :)




7 komentarze:

  1. No tak to już jest, że dzieciaczki lepiej od nas znoszą rozłąkę.
    Macie szczęście, że Gabi może ten czas spędzać z Babcią :)
    Buziaczki dla Was :* :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bóg nie mógł być wszędzie dlatego stworzył Babcię :)

      Usuń
  2. Czy ciezko bylo dostac sie do pracy w polskiej szkole? Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. No widzisz - jaka dzielna dziewczynka ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja plakalam pierwszego dnia przed wyjsciem z domu. :) Ale w ciagu tygodnia zlapalam rytm I czulam sie jakbym nigdy na macierzynskim nie byla. ;) Tyle, ze tutaj on trwa tylko 12 tygodni, wiec latwo zapomniec.

    Patrze na zdjecia Gabi i nie moge sie nadziwic jak ona nagle wyrosla! Prawie mala dziewczynka. Moj synal skonczyl w zeszly piatek 22 miesiece i narazie te 7 miesiecy to jeszcze spora przepasc, ale podjrzewam, ze za pol roku juz nie bedzie az tak widac roznicy wieku. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Boskie buciki i bluza<3 Dzielna mała, dobrze że tak to miło znosi, pierwsze rozstania są najcięższe

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail