Mama pracuje już drugi tydzień!

Pracuje, pracuję i jeszcze raz pracuję. O dziwo nie jest tak źle jak sobie wyobrażałam. Jest rewelacyjnie! Gabi rozstanie znosi lepiej niż ja. Wychodząc do pracy obawiałam się histerii, wrzasków, krzyków, a tu nic podobnego. Przytulasek na do widzenia , mama papa jest babu jest zabawa - tok myślenia mojej córki. Zatem mama jeszcze na 8 do biura, a Gabi hulaj dusza piekła nie ma za to jest babcia. Dziecko moje określane jako "odgrzebane" konsumuje elegancko posiłki, zasypia lepiej niż świetnie. Babci brakuje ochów i achów podczas opowiadania sąsiadkom i ciociom jaka to Gabi jest mądra, jaka ogarnięta. Gabi porozumiewa się za pomocą słów nie krzyków dlatego opieka nad nią jest dużo prostsza. Komunikacja werbalna funkcjonuję można by rzecz na najwyższym poziomie. Cieszy i raduje się mamine serce, że dziecko zadowolone że babcia zadowolona też. Pytanie czy zadowolona jestem ja? Jestem rozdarta.... świetnie odnajduje się w pracy, przysposobiłam wszelkie nowości, rozwijam się uczę, cieszę się towarzystwem "nie dzieciowych" ludzi. Prowadzę konwersację nie dotyczące pampersów. Boże inny świat, a jednak... w domku całkiem nie daleko czeka na mnie osóbka. Ma ok 80cm wzrostu, małe rączki i niebieskie oczka. Tak się cieszy jak wracam.... Same łezki płyną jak wychodzę, a Mała jeszcze śpi. Przecież to był nasz czas, wtulenie i picie mleczka. Tylko my, my dwie. Kolejny kryzys nadchodzi koło 12 gdy Mała zasypia.... Żałuję, że nie mogę pogłaskać po główce, utulić, zobaczyć jak śpi....

Dzwonię co godzina by nacieszyć się głosikiem mojego dziecka. Słucham opowiadań w tylko jej znanym języku i wyobrażam sobie jak gestykuluje. Cieszy mnie, że dogadują się z babcią...Tylko czemu tak ciężko na sercu?





8 komentarze:

  1. Olu tylko sie cieszyc że masz tak madrą córeczkę i swietna opiekę babci.....
    ale po cichutku cie rozumiem.....
    serdeczności
    http://leptir-visanna7.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzisz jak się wszystko ułożyło :)
    Gabi szczęśliwa i ładnie je :) Tylko Mama jeszcze musi do końca się oswoić z nową sytuacją :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja Ci zazdroszcze, ze moglas tak dlugo cieszyc sie chwilami z Gabi. Ja mieszkam we Francji i juz po 3 miesiacach musialam wrocic do pracy :/ Teraz druga ciaza i zazdroszcze wszystkim kolezanka w Polsce tego roku z dzieckiem... pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuje Ci. Ja miałam wybór kosztem pieniążków poświeciłam się Gabi nie żałuję.

      Usuń
  4. rety! pewnie nie jest latwo, taki nasz matczyny los! z jednej strony wspaniale wrócic do pracy.. z drugiej jednak żal!

    OdpowiedzUsuń
  5. Kurczę, poryczałam się, że sobie nie poradzę z powrotem do pracy na pełen etat... No nie!

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail