Ogrodowa stylizacja i come back osiołka

Pamiętacie dziewczynkę w osiołku? Dziś przedstawiam Wam drugą odsłonę w roli głównej Gabi i ten sam kombinezon. Jest jeszcze dobry! Na chodzącym dziecku wygląda przesłodko. Stylizacja nieco chłopięca, ale jak najbardziej pasuje do ogródka.

Ostatnie odkrycie żółte maliny, Gabi nie toleruje już czerwonych.


Dla mnie też urwała.


Osiołek od Czachora jest świetny bo nie krępuje ruchów. Mała latała w nim jak szalona.


Nasze mizerne, dyniowe zbiory, cieszymy się bo to pierwszy rok sadzenia dyni, a u sąsiada takie wielkie, że w kadr nie wchodzą.



Moje Słoneczko, Kocham nad życie!!!




6 komentarze:

  1. Wygląda ślicznie, a o żółtych malinach nigdy nie słyszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My też nie słyszałyśmy, ale sąsiad ma i przechodzą przez płot :)

      Usuń
  2. Gabi wygląda przeuroczo! Nie mogę się napatrzeć;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przymierzam się już od dłuższego czasu do takiego osiołka;)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail