Czym się będziemy wozić?

Jakże tajemniczy tytuł prawda :). Oczywiście chodzi o wózek dla drugiego Maluszka. Nie byłabym sobą gdybym nie kombinowała i tak przez moją głowę przeleciało milion dwieście pomysłów. Co rozważałam? Chyba łatwiej było by napisać czego nie.... 

Zaczynając zupełnie od początku spisałam sobie na kartce co mi właściwie będzie potrzebne w celu przemieszczenia dwójki dzieci w wieku 2 lat  i niemowlęcym. Wzięłam pod uwagę Gabi uwielbienie do poruszania się na dwóch nogach i niechęć do wózka. Co mi wyszło? Zupełnie co innego niż bym chciała.

W przypływie euforii rozważałam Bugaboo Donkey. Nie wiem czemu od bardzo dawna mi się marzył.Praktycznie idealny wybór. Dwójka dzieci w różnym wieku przemieszcza się jednocześnie. Wysiliłam swoje szare komórki i doszłam do wniosku, że wózek niestety będzie za szeroki w przypadku mniejszych sklepów, jednocześnie Gabi będzie miała mniej miejsca niż w naszym obecnym wózku, a po za tym cena skutecznie zniechęca. Mimo wszystko nie mówię nie. Może wygram w totka. 

Podobna sytuacja dotyczy wózka Bugaboo Buffalo, posiada cechy Cameleona jednak jest bardziej terenowy, a przede wszystkim wyższy i większy. Co za tym idzie wygodniejszy dla dziecka i mamy, składa się w jednej części co mi się bardzo podoba. Widzę minusy dość poważne dlatego nie zainwestuje pieniędzy w ten model. Choć bardzo chętnie bym go przetestowała. Prawda, że piękny?

Innych wózków nie rozważam nie widzę konkurentów dla firmy Bugaboo, a szczególnie dla naszego Cameleona. Oczywiście posiada wady, ale co ich nie ma. Tak wiem czekacie na recenzję Boo i powiem, że jest gotowa brakuje tylko fotek. Wracając do tematu. Postanowiłam zostawić naszego poczciwego Cameleona. Spisał się i jest one and only. Co dziennie wyprowadzany na spacer, wożony autem, testowany w terenie i nadal jak nowy. Nasze drugie Maleństwo odziedziczy furę po siostrze. Być może zmienimy wkładki kolorystyczne odpowiednie do płci Maleństwa i obecnego gustu, co z pewnością odmieni wizerunek naszego Boo. 

Prócz zmiany kolorystyki Cameleona planuję zakupić kilka dodatków, które umożliwią mi transport młodocianych. Pierwszym gadżetem, który znajdzie sobie u nas miejsce jest uchwyt trzecia ręka Skip Hop. Dzięki czemu Gabi będzie mogła trzymać się rączki, a ja będę sprawować kontrolę nad jej poczynaniami.



 Kolejnym nabytkiem będzie dostawka do Cameleona dzięki czemu starsze dziecko, zmęczone może sobie podróżować jak na deskorolce. O ile jej cena jest do przełknięcia to cena gadżetu w postaci siedzenia już nie... ale może do sierpnia cena spadnie.

Rozważamy również opcję zakupu nosidła Tula dla najmłodszego członka rodziny. 


Wiadomo przy dwójce dzieci nosidło czy chusta bardzo się przydadzą nie tylko do transportu dziecka, ale również w codziennym życiu. Zapewniają poczucie bliskości, sama się przekonałam jak potrzebowała tego mała Gabi i żałuję, że nie miałam ani nosidła ani chusty, królestwo za wolne ręce. No dobrze jeden Maluch w nosidle, a Gabi? W takiej konfiguracji Gabi jeździła by swoim Cameleonem w spacerówce. Do tego potrzebny by nam była druga rama siedziska spacerowego, siedzisko i pałąki gondoli. Wtedy spacerówkę można by było zamieniać na jednym stelażu z gondolą. 


Tu pojawił się również pomysł zakupu BabyZen yoyo dla Gabi. Znacie te cudo?

Ciągle myślimy kombinujemy. Zamierzenie jest proste. Wygodny transport dzieci zarówno dla nas jak i pociech, a przy tym nie chcemy zbankrutować. Jakieś pomysły?

17 komentarze:

  1. osobiście polecam taki: http://www.entliczek.pl/inglesina-trip-vinile-2013.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda fajnie. Przyjrzymy się mu :)

      Usuń
  2. Nas ten dylemat na szczescie ominal. :) Z racji miejsca zamieszkania (ruchliwa droga i brak chodnikow), zeby wyjsc z dziecmi na spacer czy plac zabaw, musimy najpierw dojechac autem. Nasza cora, odkad w wieku 11 miesiecy zaczela poruszac sie na wlasnych nogach poza domem, stanowczo (i glosno) odmowila jazdy w wozku. Miala 19 mies. kiedy wozek po prostu odziedziczyl mlodszy brat. Synal jezdzil w wozku, starsza siostra biegala. Mam to szczescie, ze poza domem Bi byla raczej bojazliwa i bardzo ostrozna, wiec nigdy nie zdarzylo sie, zeby odeszla za daleko. Poza placem zabaw zawsze szla grzecznie obok wozka. A Niko, podobnie jak siostra, w wieku 11 miesiecy porzucil wozek na dobre...
    Teraz maja 2 i prawie 4 lata i marze czasem, zeby wsadzic ich do wozka i przypiac mocno pasami. Bi to wulkan energii, a Nik ma faze na samodzielnosc i za cholere nie chce trzymac reki. Wyjscie z nimi do sklepu oznacza oczy dookola glowy i niemozliwe nerwy. Na plac zabaw, juz w zeszlym roku, kiedy Nik mial raptem 1.5 roku, musielismy jezdzic we czworke, bo dzieciarnia rozbiegala sie w dwoch roznych kierunkach i trzeba bylo sobie "wybrac" dziecko, za ktorym sie goni. Coz, taki los rodzica... ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja koleżanka miała dzieciaczki w podobnym wieku. Nie kupili bliźniaczego wózka, jedynie dostawke, uchwyt okazał się zbędny - młoda tak chętnie jeździła na podstawce ze w ogóle nie trzymała się uchwytu.
    Poza tym bywały momenty ze spacer Starszej tylko na własnych nogach wiec w tym celu zakupili chustę i maleństwo do chusty a starsze na nogach. Gdy szła na długi spacer, to podstawka i starsze na podstawce młodsze w wózku.

    A tańsze podstawki nie pasują do Waszego pojazdu??

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy pasują inne. Wolałabym kupić taką która jest specjalnie dedykowana do Cameleona. Ważne jest spasowania i działanie całości. Czyli chusta nam się przyda :)

      Usuń
  4. Niezłe wózki :) takimi i ja bym się 'powoziła' :) A na tą chwilę poszukujemy wózka idealnego spacerowego - kompakt. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam doświadczenia w takich i sama poszukuje :)

      Usuń
  5. Ta rączka skip hop to niebardzo. Nie masz pewności, że Gabi w pewnym momencie nie puści i nie zwieje wprost pod jakiś samochód. Lepszy plecaczek ze "smyczą". Z dwona wózkami też nie wyjdziesz sama na spacer, więc taki "bliźniaczy" praktyczny, z drugiej strony trochę szkoda kasy, bo nie posłuży za długo, chyba, że planujecie jeszcze trzecie :-) A widziałaś taki wózek - rowerek firmy Puky? Zerknij, są np. na allegro.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy plecaczek ze smyczką i rowerek Puky. Gabi lubi trzymać się czegoś jak idzie dlatego myślę, że trzecia ręka się sprawdzi. Obawiałabym się samotnej jazdy na rowerze. Pozdrawiam

      Usuń
    2. http://www.puky.pl/pl/mod_content_redpage/seite/Urban_Mobility/index.html

      Usuń
  6. to będzie jednak chłopak, skoro chcesz zmieniać kolorystykę? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorystykę chce zmienić bo mi się znudziła. Płeć znamy już, ale jeszcze nic nie zdradzę :)

      Usuń
  7. Polecam BJ city select double

    OdpowiedzUsuń
  8. My zrezygnowaliśmy z podwójnego wózka, ale przyznam, że jak urodziła się córka, to zachorowałam na taki. Przeglądałam, mierzyłam, zastanawiałam się. W końcu dałam sobie czas do wiosny i dobrze. Fi raz chce jeździć wózkiem, raz nie chce więc zdecydowaliśmy się na zakup lekkiego wózka dla Zosi plus dostawka dla Filipa. W razie czego mamy leciutkie Quinny i czołg Tako. Możemy kombinować z konfiguracjami;)

    OdpowiedzUsuń
  9. proponuję ten http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=2523

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail