Moje 5 % szans

Pamiętacie mój post o cesarce? Podczas pierwszego usg zapytałam lekarza jak może wyglądać mój poród. Odpowiedz bardzo mnie zaskoczyła, zdziwiła i wystraszyła. W pierwszej ciąży nie byłam do końca świadoma z czym się wiąże cięcie cesarskie. Podchodziłam do tematu z pewnym dystansem. Przecież tyle kobiet to przeżyło, przeżyję i ja. 



Nasza druga pociecha :) 

Jednak gdy usłyszałam o tym, że mam około 5% szans by urodzić naturalnie zmiękły mi nogi. Te 5% szans stworzą mi skurcze, które muszą wystąpić samoistnie nie ma mowy o podaniu okscytocyny. Dziecko musi być właściwie ułożone i mieć wszelkie parametry życiowe w normie, podobnie ze mną. Kolejnym warunkiem jest obecność lekarza przez cały mój poród. Czyli w praktyce wygląda to tak, że jeśli mój lekarz będzie miał dyżur lub będzie mógł przyjechać to urodzę sama. Każdy inny zaleci cesarkę. 

Trzymam się kurczowo tych 5%. Choć jestem pewna w razie potrzeby zgodzę się na cesarkę. Najważniejsze jest dobro dziecka. Gdzieś w tle widzę swój ból pooperacyjny i łzy. To mało istotne. Jednak strach paraliżuje mnie skutecznie. 

Te 5% to zawsze coś. Wierzę, że jeszcze z pępowiną dostane moje dziecka do przytulenia, ten pierwszy kontakt jest bardzo istotny. Wierzę, że nie będę patrzeć jak Pani doktor "oporządza" moją pociechę, a mnie w tym czasie zszywają. Nikt mi tej wiary nie zabierze. 

Jak było u Was z drugim porodem? 

10 komentarze:

  1. własnie wizja kolejnej cesarki (w moim przypadku jest ona raczej nieunikniona) powstrzymuje mnie przed zgodzeniem się na drugie dziecko. Choć mój mąż bardzo chce, w tym momencie wszystko jest zbyt świeże i dobrze znane bym świadomie się na to zdecydowała...

    OdpowiedzUsuń
  2. ja chciałam mieć cesarkę i całe szczęście miałam - jestem zadowolona z jej przebiegu i jestem pewna, że to najlepsze co mnie spotkało :) nigdy nie zgodzę się z tym, że poród naturalny jest lepszy dla dziecka i kobiety...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana trzymam kciuki.
    Może się uda. 5% o zawsze coś, nadzieja jest!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja rodziłam naturalnie i mimo, iż w połowie porodu błagałam o cesarkę, to teraz sobie nie wyobrażam tego, abym faktycznie miała ją mieć. Wiadomo - w krytycznych warunkach trzeba, bez żadnego jęknięcia. Ale jeśli tylko są warunki do tego, aby rodzić naturalnie - to nie widzę potrzeby robienia cesarki.
    Życzę Ci z całego serca, aby Twoje marzenie o porodzie naturalnym się spełniło :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mi mój też powiedział, ze marne szanse na poród naturalny (dopiero planuję drugie), bo każda malutka komplikacja i robią cesarkę. Boją się, że macica pęknie i tyle. Z jednej strony lepiej dmuchac na zimne, a z drugiej jakoś przeraża mnie myśl o drugiej cesarce, chociaż pierwszą zniosłam bardzo dobrze

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja akurat pierwsze dziecko urodzilam naturalnie. Drugi porod skonczyl sie cesarka. Gin powiedzial mi pozniej, ze jesli kiedys zdecyduje sie na trzecie, moge sprobowac rodzic znow silami natury, ale nie wyrazil tego w procentach szansy... Nie wiem z jakiego powodu pierwsza mialas cesarke? Moze to o to chodzi, o jakies przeciwskazania do porodu sn? Ja mialam jakas ukryta infekcje, ktora ujawnila sie dopiero podczas porodu. Najpierw skurcze zanikaly mimo konskiej dawki oksytocyny, a potem dostalam goraczki. Niestety, wraz z moja temperatura, synkowi spadlo tetno i lekarz zadecydowal, ze natychmiastowa cesarka to najbezpieczniejsze rozwiazanie...

    Trzymam kciuki, zeby tez 5% wystarczylo!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam mocno kciuki za te 5%! Poród naturalny to magiczna chwila :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuku Ola, ale wiesz.. tak naprawdę sposób przybycia do nas dziecka jest tylko sposobem jego przybycia. Wazne, super jesli da się naturalnie ale najważniejsze jest szczęśliwe i zdrowe rozwiązanie.
    U mnie były dwa naturalne i bez komplikacji. Ale cały czas starałam się myśleć, że to drugorzędne JAK, ważny jest efekt.gdyby była cesarka to trudno, dla dobra dziecka jak trzeba to trzeba

    OdpowiedzUsuń
  9. trzymam za was kciuki! Ja jescze niewiem jak bede rodziła, nawet nie pytałam się lekarza, to moja 1 ciążą więc może uda się naturalnie, chociaż w mojej rodzinie cesarkę robili bo zawsze jakieś problemy ale może ze mną bedzie inaczej

    OdpowiedzUsuń
  10. trzymam kciuki. ja mam 3 porody naturalne za soba wiec nie pomoge

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail