Imię dla chłopca

Praktycznie od samego początku zastanawiamy się nad imieniem. Początkowo rozważaliśmy wersję dla chłopca i dla dziewczynki. Od ok 10 tygodnia ciąży już tylko dla syna. Co ciekawe byłam pewna, że imię już dawno wybrane. Okazało się całkiem inaczej. Pojawiła się całkiem nowa i ciekawa propozycja, ale nie martwcie się nic angielskiego. Proste polskie imię. 


Wybór imienia to poważna sprawa. W końcu przez całe życiu ktoś będzie zwracał się tak do mojego dziecka. Nie tylko osoby z najbliższego otoczenia, ale również szef, petent czy pani ze sklepu. Wybór imienia dla Gabi był oczywisty. Zawsze chciałam mieć córkę Gabrielę. Imię chodziło za mną odkąd pamiętam. Nie wszystkim przypadło do gustu. Wśród rodziny nie było zachwytu. Miałam wrażenie, że nie do końca tolerują mój wybór i ciągle liczą na zmianę. Miarkę przelała pewna osoba, która zaczęła opowiadać jak to jej córka zmieniła imię syna w ostatnim momencie bo stwierdziła, że nie pasuje. Dodała, że do Gabi też nie pasuje to imię, a Gabi była jeszcze w brzuszku....
Nie ukrywam bardzo bolały mnie te uwagi bo my byliśmy zachwyceni wyborem. Dlatego tym razem postanowiliśmy się nie zdradzać. Zdecydowaliśmy, że wszyscy poznają imię Małego jak już się urodzi. Niestety nie udało się.... Wydała nas Gabi... Sami jesteśmy temu winni zwracamy się do brzuszka po imieniu i pewnego dnia nasza najstarsza latorośl podchwyciła temat. Na pytanie babci jak będzie miał na imię Twój braciszek wyjawiła je bez najmniejszego problemu. Gaduła jedna mała. Tym sposobem się rozlało. Imię znają już babcie i ciocia. Na szczęście o dziwo nikt nie ma żadnych obiekcji. Ba właśnie dlatego, że nikogo nie znają o tym imieniu. Moja mama stwierdziła, że kiedyś znała pana, który nosił to samo imię co nasz syn i był bardzo przystojny. Pomyślałam pozamiatane ufff. No cóż nie zamierzam chwalić się dalej bo zawsze znajdzie się ktoś kto znał kogoś o takim imieniu i się nie spodoba. Bo ja znałam takiego x czy y i on dziwny był. 
Nie każde imię mi się podoba, ale nigdy nie powiedziałam rodzicom danego dziecka o swoich odczuciach. Bo po co? To ich decyzja. Jedna Ula jest śpiochem druga nadspodziewanie aktywna. Nie mogę zrozumieć tej krytyki i tych komentarzy. To mój syn i moja córka i to ja wybrałam im imiona. Koniec kropka. 

Ciekawa jestem jak to było u Was? Czy zdradziłyście imię dziecka przed narodzinami? Jaka była reakcja otoczenia?

Odsyłam Was do zestawienia najpopularniejszych imion http://gorny.edu.pl/imiona/ autorzy podeszli do tematu bardzo metodycznie. Zestawienie rewelacyjne. Możemy popatrzeć ile np. Jasiów urodziło się w danym miesiącu.  Gabi znajduje się nadspodziewanie wysoko. Jak to wypada u Was? 

12 komentarze:

  1. Wszystkie moje dzieci mają imiona proste, uznawane w Polsce od dawien dawna, ale raczej rzadkie. Na wspomnianej stronie nie przekraczają 0,5%. Myślę, że są zadowolone. Najstarsza doskonale rozumie moją logikę i lubi swoje imię, także za to, że nie ma drugiej takiej dziewczynki w jej otoczeniu. Co do otoczenia, to cóż.. ludzie lubią wtykać nosa w nieswoje sprawy. Nie ukrywałam nigdy imienia, bo to nie ma sensu. Lepiej żeby komentowali póki dziecko bezpiecznie siedzi w brzuchu, z czasem się przyzwyczają i głupich tekstów do dziecka nie będzie. Komentarze były różne, od mega pozytywnych do delikatnie mówiąc dołujących, ale pozostaliśmy z mężem nieugięci i cieszę się, bo imiona bardzo pasują do właścicieli:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogólnie mam gdzieś czy komuś się spodoba czy nie, ale wolałabym sobie oszczędzić nerwów. Dlatego podziwiam decyzję o powiedzeniu wcześniej, ja nauczona doświadczeniem wstrzymam się.

      Usuń
  2. My na długo przed ślubem i posiadaniem dzieci mieliśmy swoje typy imion dla nich i mówiliśmy o tym otwarcie, konsekwentnie ich się trzymamy, zostało nam jeszcze kilka do wykorzystania ;) Nie przypominam sobie, aby ktoś komentował nasz wybór, zresztą i tak nie miałoby to dla mnie znaczenia ;p Krostek i Glutek to najpiękniejsze imiona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie imiona wykorzystacie :)? A dziewczynki jak będą się nazywały?

      Usuń
  3. U nas nadal starci mieszkańcy wsi mylą imię Aron z Abraham lub Orion :| no ale cóż...
    Jedna z babć wstydziła się wnuka o tym imieniu i jak ktoś pytał o imie pierworodnego wnuka odpowiadała " a weź..." i jeszcze nam o tym opowiadała ! Nie żałuję, że wybrałam takie a nie inne imie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie czasami najbliżsi myślą, że takimi komentarzami nam pomagają...

      Usuń
  4. Ciekawa jestem czy to jest to samo imię, o którym kiedyś mówiłaś? ;) Szkoda, że Gabi jeszcze nie umie pisać, bo może i tu by Was sprzedała:P :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, nasz syn nie będzie nazywał się Jaś. Bardzo bym chciała bo to imię po moim tacie. Jednak jest tyle Jasiów w naszym otoczeniu, że to nie ma najmniejszego sensu.

      Usuń
  5. Moje wymarzone imiona dla dzieci, gdybym mieszkala w Polsce, sa gdzies w polowie rankingu. Troche popsul nam szyki fakt mieszkania za granica. :) Priorytetem stalo sie znalezienie imienia, ktore brzmialoby tak samo po polsku, jak po angielsku. Z Bi sie udalo. Nieopatrznie podzielilismy sie z rodzina naszym wyborem i Boze, ile sie nasluchalismy! Tesciowie krecili nosem, ze nie ma swietej o tym imieniu. Moja matka wymyslala osmieszajace rymowanki! Nawet moja siostra cos tam komentowala. Tragedia! Przy synu juz do konca nikomu nie powiedzielismy o naszym wyborze. Zreszta sami mielismy problem z decyzja. Imiona polskie brzmiace "angielsko", czyli np. Alex, Alan, Daniel czy Adrian nam sie nie podobaly. Moim fawortem byl Dominik, ale maz postawil na tym imieniu veto. Koniec koncow syn ma imie bardzo angielskie. W podanym rankingu nawet go nie ma, chociaz jest dosc znane. :)
    Moja matka do dzis powtarza, ze skrzywdzilismy dzieci i jak kiedys wrocimy do Polski, rowiesnicy beda im dokuczac. Coz, narazie wracac nie zamierzamy... ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Wybór imienia to ważna sprawa - zgadzam się, a najgorsze, jak wszyscy dookoła wiedzą najlepiej, jak imię powinno nosić Twoje dziecko!! My dostawaliśmy mnóstwo propozycji, chociaż ja od początku wiedziałem, że to będzie moja mała Iga :) Staraliśmy się jakoś.. nie denerwować tymi wszystkimi sugestiami, tylko wybrać takie imię, jakie my uważamy za odpowiednie :) W wolnej chwili zapraszam na mojego bloga, można poczytać o moim spojrzeniu na ten temat :) http://www.simed.pl/blog/decyzja-na-cale-zycie-%E2%88%92-wybieramy-imie/

    Pozdrawiam,
    Krzysiek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Baliśmy się reakcji otoczenia na nietypowe imię dla syna, ale sprawę załatwiła jego starsza siostrzyczka. Gdzieś w połowie ciąży została z dziadkami a my pojechaliśmy na usg. Kiedy wróciliśmy babcia pyta, kto to jest Brożek ;-) Ambroży otóż. Chyba się już oswoili :-) Czy sam zinteresowany nie będzie miał żalu czas pokaże, w każdym razie ma zacnego patrona.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail