2 miesiące Julka

Dziś Julkowi stuknęły dwa miesiączki. Z tej okazji został wycałowany od stóp do głowy. Jest cudowny nie mogłam się opanować. 



Drugi miesiąc życia Młodocianego przyniósł nam ciemieniuchę i niestety pleśniawki. Z tym pierwszym miałam do czynienia niestety drugie kompletnie mnie zaskoczyło. Myślałam, że na języczku Julka widzę pozostałość mleka, a może sama sobie to wmówiłam. Po wizycie u lekarza już było jasne to pleśniawka. Dostaliśmy antybiotyk z przykazem ściągania grzyba z buźki. Obecnie walczymy z resztkami cholernej pleśniawki.


 Julek przyjmuje wszystkie zabiegi z pokorą, a nawet się oblizuje, Gabi wypluwała każdy lek, a on wiecznie głodny i spragniony. Nie ważne co ważne, że da się zjeść. Oto dewiza syna mego. Różnica między karmieniem obojga jest znaczna. Gabi była delikatna, karmienie Jej sprawiało przyjemność. Julek jak dorwie cycka mam wrażenie, że wciągam prześcieradło pewną częścią ciała... Je szybko i agresywnie. Mijający miesiąc przyniósł również mniej snu i więcej awantur bo przecież mój Hrabia już wie jak terroryzować matkę. Zaskoczył mnie, szuka kontaktu nie tylko wzrokowego, ma ochotę pogadać. Uwielbia patrzeć na moje włosy, a Gabi po prostu ubóstwia. Przygląda się, śmieje, zaczepia. Miło patrzeć jak tych dwoje nawiązuje relacje. Gabi przesyła bratu buziaki, nosi misie, buja na leżaczku. Włazi na łóżeczko by dotrzymać Julkowi towarzystwa. Ostatnio zabiera mu rękę mówiąc "Juleczek nie wolno jeść ręki bo nie będziesz miał". 



Czy mamy jakiś plan dnia? Jesteśmy nadal chaotyczni, a konkretnie ja. Nie potrafię zgrać praktycznie niczego. Julek mniej śpi, karmie go nie regularnie, jak zajdzie potrzeba. Nasze życie jest mega nie uporządkowane, ale NASZE.

5 komentarze:

  1. Słodziaczek jest straszny! I..zarazem bojowy chłopaczek! :)))

    www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. hej. Nam, tzn. córce ;) na powracające pleśniawki (środki od lekarza działały na chwilę) nie spodziewanie pomogło wysmarowanie buzi witaminą c. Kropelkami Cebion dokładnie. Być może warto spróbować, gdyby pleśniawka okazała się uparta :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie papuśne dzieciaczki! Hrabio, rośnij zdrowo! ;)

    Nie znam się, ale myślę, że w końcu się dotrzecie i dzień stanie się w MIARĘ uporządkowany. Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  4. Już dwa miesiące ? No kiedy to zleciało ?
    Wiesz... sama bym tego brzdąca wycałowała - taki z niego słodziak ! :**

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny Bąbel. :) Już nie mogę doczekać się, kiedy ujrzę mojego - jestem niezmiernie ciekawa, jak wygląda. Dużo zdrówka dla Julka!

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail