Fotelik Młodego BeSafe Izi Go

Nie wiem czy pamiętacie, ale Gabi miała taki KLIK. Oczywiście mega bezpieczny z systemem LPS, a w dodatku mógł jeździć na stelażu Bugaboo za pomocą adapterów do fotelika Maxi Cosi. Niestety miał też swoje wady, a największą stanowiła jego waga. Był okropnie ciężki. Wizyty u lekarza, rodziny czy jakakolwiek  związana z noszeniem fotela powodowała u  mnie ataki paniki. Oczywiście gdy byłam sama. Jeśli nosić miał P. nie obchodziła mnie ilość kilogramów będzie dźwigał. Po kupnie kolejnego fotela Gabi o którym pisałam TU Aton poleciał do kolejnego użytkownika. Dostaje mnóstwo maili z pytaniem o możliwość wyjęcia wkładki w tym foteliku. Kochane niestety nie pamiętam jak był skonstruowany. Jednakże wydaje mi się, że nie miał możliwości wyjęcia wkładki, producent postawił na regulację oparcia w naszym wypadku była wystarczająca. Od Was dostaje sygnały, że większe dzieciaczki mają problem z komfortowym podróżowaniem w tym fotelu, zalecam oględziny w sklepie przed zakupem.





Po perypetiach z Cybexem i po wyborze drugiego fotela dla Gabi wiedziałam, że kolejne dziecko będzie jeździło w fotelu BeSafe. Dlaczego? Podczas oględzin BeSafe Izi Plusa w moje ręce wpadł BeSafe Izi Go i byłam bardzo zdziwiona. Jak mój pies na widok kota, których się przeraźliwie boi. Fotelik lekki i bezpieczny, tak to możliwe! Izi Go nawet kiedyś wygrał testy ADAC co w zasadzie nie miało dla mnie żadnego znaczenia. Istotniejszym, wiarygodniejszym testem jest test plus, który fotelik zdał. Nie miałam wątpliwości, że jak zajdzie potrzeba będzie jeździł u nas w aucie. 

Tak też się stało. Kupiliśmy BeSafe Izi Go z bazą IsoFix. Fotelik towarzyszy nam w każdej podróży, a swoją wagą sprawia, ze jestem bardziej samodzielna. Z dwójką dzieci to bardzo ważne. Podobnie jak Aton korzysta z adapterów Maxi Cosi. Jeździł na stelażu Cameleona, a teraz na stelażu Buffalo. Sam użytkownik nie ma problemu z podróżą po chwili błogo usypia, a mnogość zastosowanych wkładek umożliwia dopasowanie fotela do dziecka. Podoba mi się również tapicerka, która jest miła w dotyku, nie przypomina tej sztucznej z Cybexa.






Przyciski do wyjmowania adapterów. Fotelik współpracuje z tymi do Maxi Cosi.


Pasy przypinane na magnesy do obicia fotela. Bardzo wygodna sprawa, ułatwia wkładanie dziecka.



Król mój złoty lubi podróżować, spać oraz bawić się w swoim niebiańskim fotelu. Nie ma problemu z usypianiem, zakres regulacji pasów jest wystarczający.









Problemem natomiast jest montaż i demontaż fotela na bazie. Powiem Wam z ręką na sercu, że nigdy nie wiem w jaki sposób włożyć i wyjąć fotelik, zawsze szamotam się kilka sekund.



Może to kwestia płci lub koloru włosów bo mój mąż sobie radzi bez problemu. Umiem za to zamontować bazę w samochodzie, ułatwia to przejrzysta instrukcja narysowana na wierzchu bazy, nie sposób jej nie zauważyć.



 Podoba mi się również to, że baza jest stabilna. Baza Cybexa miała ten minus, że trzeba było położyć rączkę fotela tak by opierała się o siedzenie w innym wypadku noga podpierająca całość lubiła się unosić podczas hamowania. W moim mniemaniu to niebezpieczne, BeSafe jest nie do ruszenia. Chyba się zakochałam w tej firmie bo kolejny też będzie BeSafe. 

2 komentarze:

  1. Dzień dobry, świetna recenzja. Aktualnie chłonę wszystko co ma związek z przewożeniem Maluchów. Pytanie mam do jakiego wieku woziła Pani synka w tym foteliku? Mój ma 6 mscy, jakieś 9 kg wagi. Nie chcemy jeszcze go przekładać do fotelika, bo chyba na to za wcześnie. Rozważam zakup innego nosidełka, aby go jeszcze chociaż z 3 miesiące wozić w ten właśnie sposób. Później przesiadka prawdopodobnie na AXKID MINIKID, chociaż BeSafe Izi Plus spokoju mi nie daje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Syn ma 9 miesięcy jeździ dalej w Besafe. My rozważamy axkid dualkid lub besafe combi x4

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail