Jak nie dać się oszukać na OLX ?

OLX to serwis ogłoszeń lokalnych, dawna tablica. Z pewnością każda z nas widziała reklamę o kupnie i sprzedaży tego serwisu. Ja korzystałam i korzystam z allegro. Ochrona kupujących i system komentarzy sprawdzają się i każdy zakup jest w miarę bezpieczny. OLX to inna bajka, stworzony do handlu lokalnego, ale pokazuje ogłoszenia z całej Polski. Ja trafiłam zupełnie przypadkiem. Szukałam mebli, starych mebli. Po kilku fajnych transakcjach z racji gabarytów przeprowadzonych osobiście byłam zachwycona. Znalazłam i miałam co chciałam, a w dodatku spotkałam fajnych ludzi.
 OLX ma również swoją mroczną stronę, a raczej "złych" użytkowników. 

Przekonałam się na własnej skórze. Szukałam małych, drobnych rzeczy typu ciuszki, płyty. Transakcje nadal przebiegały wzorowo. W końcu do wpłaty na konto sprzedający podawał mi pełne dane osobowe. Czułam się bezpieczne. Zaczęłam kupować więcej i więcej, ale nie, nie uzależniłam się. Pewnego pięknego dnia zostałam oszukana. Konto sprzedającego zniknęło z OLX, numer telefonu nagle był nie aktualny, a osoba o takim imieniu i nazwisku nie figurowała w internecie. Wstydząc się strasznie zgłosiłam sprawę na policji. Już wiedziałam jakie błędy popełniłam. Dlatego chciałam ostrzec Was. OLX oferuje wiele przedmiotów w bardzo niskich cenach, sprzedaż na portalu pozbawiona jest opłat i prowizji. Ja ciągle robię tam "interesy" i bynajmniej nie ciemne. Jak się ustrzec przed nieuczciwymi sprzedającymi? 


1. Osoby, które chcą zarobić na naiwnych użytkownikach portalu zazwyczaj wystawiają przedmioty w bardzo niskich cenach. Dla przykładu kilka miesięcy temu zauważyłam wózek bugaboo bee w cenie 500 zł. Na zdjęciach wyglądał pięknie, a cena rewelacyjna. Żółta budka, nie zniszczony, a w dodatku był to bee plus. Poznałam po kółkach w gwiazdki. Pomyślałam nic wielkiego gość nie dopisał, że to bee plus. Pierwszy sygnał ostrzegawczy to cena! Owszem na OLX kupisz taniej niż na allegro, w komisie czy gdziekolwiek indziej, ale nie zawsze może być tak różowo. 

2. Od kiedy na Olx. Po prawej stronie każdego ogłoszenia jest informacja o użytkowniku sprzedającym daną rzecz. Zazwyczaj jest to imię, pseudonim, może być nazwisko. Widziałam kilka ogłoszeń wózków w mocno zaniżonej cenie,  użytkownik podał swoje imię i nazwisko to również może być próba wyłudzenia, a dane mają uśpić naszą czujność. Pod nazwą zazwyczaj jest informacja od kiedy dana osoba jest na olx. Jeśli jest to data zbliżona do bieżącej, a cena rewelacyjna możemy węszyć podstęp. 

3. Ilość wystawionych przedmiotów nie zawsze gwarantuje uczciwości sprzedającego. Pan wystawiający bee w ofercie posiadał wiele innych produktów. 

4. Jeśli dwa powyższe przypadki nie wzbudzają naszej podejrzliwości. Cena świetna, użytkownik świeży, a my czujemy w kościach, że będzie ok lub cena świetna, użytkownik "stary" ale coś nam w dołku mówi, ze nie jest ok. Zawsze możemy sprawdzić nr konta. Nr konta sprawdzimy poprzez stronę jakitobank.pl Dowiemy się co to za bank, ale nie o to chodzi. Pod spodem pokażą nam się komentarze, a także ilość z jaką sprawdzono dane konto. Komentarze negatywne + mnóstwo sprawdzeń = czerwona lampka. 

5. Portale społecznościowe. Zawsze możemy sprawdzić delikwenta na Facebooku. Zapytać, napisać wiadomość. Sprawdzić ilu znajomych czy konto założone na potrzebę chwili czy może jednak na stałe. Kolejną możliwość daje Google Maps, a nawet Street View, dzięki nim sprawdzicie istnienie danego adresu. 

6. Najlepszym i najbezpieczniejszym rodzajem transakcji jest odbiór osobisty i taki Wam zalecam. Jeśli z jakiś powodów nie wchodzi w grę rozwiązaniem jest przesyłka za pobraniem. Gdy sprzedający się nie zgadza, koszt za przesyłkę możecie wpłacić na konto, a za sam przedmiot opłacić przy odbiorze upewniając się, że to nie ziemniak. 

Jak działają oszuści? Wbrew pozorom zrobienie kogoś w butelkę jest bardzo proste. Wystarczy znaleźć, ukraść, a może podrobić tego nie wiem, dowód osobisty. Na pozyskany dowód złodziej zakłada konto w banku online. Nie wiem jak to działa, ale raczej nie w oddziale, wszystko można załatwić przez komputer (skan dowodu?). Nawet jeśli bank wysyła pocztą potwierdzenie założenia konta przecież bardzo łatwo okraść komuś skrzynkę. Ja jako dziecko wyjmowałam sąsiadowi listy bo sierota zgubił klucz. Skrzynki na listy nie wiele się zmieniły od tego czasu. Dziecko dało radę z pewnością złodziej też. Gdy już ma konto zaczyna wirtualny handel. Wystawia ogłoszenie  z super ceną, opisuje produkt zawsze idealny choć czasem z rysami i śladami, oczywiście w opisie wspomina o odbiorze osobistym i o możliwości wysyłki. Zazwyczaj wspomina, że to sprawa pilna, że wyjeżdża, że kot choruje... 

Potencjalna ofiara dzwoni lub pisze, otrzymuje dane do przelewu, bardzo dokładne dane. Szczęśliwa robi przelew i czeka na przesyłkę, która nigdy nie nadchodzi. Ja zostałam oszukana na 50 zł, policja umorzyła śledztwo bo nie wykryto sprawcy. Mądry złodziej nie zostawi śladów IP nie wykorzysta swojego komputera. Nikt go nie znajdzie, kasę wypłaci z bankomatu, jak zarejestruje go kamera nikt go nie pozna. Ma moje 50 zł i pewnie z 10 równie naiwnych osób jak ja. Z czego połowa nie zgłosi sprawy na policje po co, przecież to 50 zł. Tym sposobem ktoś zarobił 500 zł jednego dnia i czuje się bezkarny. Na szczęście dla mnie to tylko 50 zł, ale mogło być więcej gdybym zdecydowała się kupić bugaboo bee z tej super oferty i przelała pieniądze, pewnie więcej bym ich nie zobaczyła. Pan od wózka przestał odbierać telefony gdy okazało się, że P. będzie w okolicy i może odebrać wózek osobiście. Po chwili ogłoszenie i użytkownik zniknęli z OLX. Zawsze zgłaszajcie sprawę policji! Kiedyś takiemu pośliźnie się noga, poczuje się zbyt pewnie i wpadnie. 

Kupujcie i znajdujcie perełki, ale bądźcie ostrożne. W dzisiejszych czasach w dobie internetu i wirtualnych zakupów trzeba zachować czujność i robić wszystko z głową. 



0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail