Jak ubrać chłopca na chrzest zimą?

Internety zapewniają nam milion inspiracji. Znajdziecie gotowe eleganckie zestawy. W komplecie z bucikami, muszką, kamizelką, a nawet szatką. Wiele z nich w bardzo niskich cenach. Niekoniecznie dobrej jakości. Niektórzy są zdania, że po co mam przepłacać przecież to strój na raz, na jedną okazję, na chwilę do kościoła. Wszystko się zgadza, ale musimy pamiętać, że w tym jednorazowym ciuszku będzie przebywać nasze dziecko.




Dyskomfort malca może objawiać się rykiem w kościele. Humor dziecka jest wprost proporcjonalny do poziomu stresu rodzica. Po co fundować sobie takie wrażenia. Najlepszym wyjściem będzie 100% bawełna. Naprawdę można znaleźć fajne ciuszki w przystępnej cenie. Ubranko dobierzmy tak, żeby przydało się na inną okazję. Urodziny babci, taty, siostry, wyjście do cioci, a może sesja po chrzcinach?  Dzięki czemu wydatek nie będzie aż tak bolesny. Jeszcze lepszym pomysłem jest zakup używanego, a może traficie promocje?  Pamiętajcie, że sieciówki urządzają naprawdę spore wyprzedaże. Używane ubranka znajdziecie na allegro i olx. Warto poszukać idealnego wdzianka dużo wcześniej przed uroczystością. 

Mam letnie dzieci, chrzczone w jesienno-zimowych porach. Gabi w listopadzie, Julek w grudniu. W obu przypadkach potrzebowałam również ubranka wierzchniego. Dla Julka przygotowałam kombinezon w kolorze kremowym w delikatne gwiazdki. Na główkę założyłam czapkę z koroną w kolorze łamanej (brudnej) bieli.



Ubranko główne to mięciutkie koszulo body oraz spodnie na szelkach z podszewką. Do tego dobrałam odpowiedni szary kolor muszki oraz białe tramposzki. Dlaczego nie koszula? Bałam się, że koszula będzie wychodziła ze spodni i plecki będą gołe. Nie był by to estetyczny widok. Przy malutkim dziecku koszulo body to wyjście idealne. Julek miał 5 miesięcy w momencie chrztu.



Dlaczego spodnie z szelkami? Wmówił sobie, że zwykle będą spadały. Podczas imprezy Julek był na noszony przez każdą z cioć. Takie przekładanie z rąk do rąk skutecznie może potargać strój. Szelki idealnie przytrzymały spodnie na miejscu.



Największe wątpliwości budziła we mnie muszka. Wymarzyłam sobie właśnie taką... tylko z rzepą. Nasza miała zapięcie klamerkowe czyli plastik zachodził na plastik. Bałam się o takie rozwiązanie. Już widziałam jak będzie uwierało Młodego w karczek. Szczególnie podczas pobytu w foteliku czy w wózku. Tymczasem muszka okazała się równie wygodna jak reszta stroju i Julek wcale nie protestował. W całym stroju spał podczas imprezy.


Do tak zacnego wdzianka musiałam dobrać jeszcze buciki. Brakowało mi na nie pomysłu. Mokasyny, lakierki, a może trampki? Do ocieplenia wizerunku młodocianego wybrałam te ostatnie. Skórzane, miękkie i bardzo wygodne w zakładaniu trampeczki.


W planach miałam również założenie sweterka. Pod kombinezon do kościoła nie było takiej potrzeby. Kombinezon był naprawdę ciepły i bałam się przegrzania. Wszystko zależy jaka temperatura będzie w Waszym kościele. W naszym prawie nowym jest stosunkowo ciepło, dlatego sweterek spakowałam do torby z zamysłem użycia na przyjęciu. 

Chrzest Julka odbył się 27 grudnia o godzinie 10. Na wybór godziny nie miałam żadnego wpływu. Chrzest zimą nie był taki straszny jak wszyscy mi sugerowali. Kościół zaraz po świętach był bardzo klimatyczny.W dodatku Julek był jedynym chrzczonym dzieckiem, nie było efektu stereo (inne płaczące dzieci uruchamiają te nie płaczące). Zresztą syn mój był bardzo grzeczny. Do momentu chrztu przebywał w foteliku, a później u taty na rękach. W drodze na przyjęcie usnął i spał 1,5 h w foteliku. Jestem bardzo zadowolona z terminu i przebiegu całej uroczystości. 



4 komentarze:

  1. Mój Bratanek był chrzczony latem, już kilka lat temu. Do kościoła miał wdzianko jakby marynarskie i pod tym białe body z krótkim rękawem. A potem został rozebrany z góry, był w spodenkach od kompletu i body. Do snu w wózku miał ew kocyk. Mamy z mężem zdjęcia z nim i mimo tych kilku lat pamiętam tą chwilę. Julek ślicznie wyglądał w tym ubranku!

    OdpowiedzUsuń
  2. My mieliśmy 2 lata temu identyczny sweterek z Zary. Zestawiliśmy go z czarnymi spodniami, biała koszulą i kolorową muchą na wesele w rodzinie :)) Chrzest Arona był w maju wiec wybraliśmy sztruksowy garniak i białą koszulę :)) fajnie wyglądał ale jak tak patrze na Twoje zestawienie to fiu fiu... Co słychać u Gabi ? ;)) Kiedyś zaglądałam tu bardzo często i własnie sobie przypomniałam by znów was odwiedzić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszamy częściej :). Gabi ma się świetnie :). Ma swoje zdanie i najbardziej na świcie kocha tatusia. :)

      Usuń
  3. Bardzo ładny strój. Właśnie kompletuję strój dla synka i szukam takiej samej muchy w szare paseczki. Gdzie można coś takiego kupić? Iza

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail