Co mnie wkurza odkąd jestem mamą?

Prawdopodobnie bezdzietna ja nie zwracałam uwagi na to co obecnie mnie drażni, a nawet doprowadza do furii. Możliwe też, że miałam to głęboko w poważaniu. Zapewne nie myślałam, że mogło by to komuś przeszkadzać. Niewykluczone, że po prostu nie widziałam żadnego problemu. Prawdopodobnie nie udzielałam rad, nie mam takiego charakteru. Brawo ja. 

1. Idę sobie wózkiem zadowolona bo dziecię w środku zasnęło. W około nas normalne hałasy samochody, stuk obcasów, ktoś przejeżdża na rowerze, ktoś nas mija na piechotę. Nagle widzę idą młodociani. Gadają, śmieją się ok są młodzi nie mają dzieci. O dziwo przechodząc obok mnie ściszają rozmowy, nie krzyczą. Myślę sobie mają młodsze rodzeństwo. Mija nas szmer rozmów. Zaczynam wierzyć w ludzi. Zadowolona idę dalej tymczasem słyszę krzyk "Hela, a w Primie to udka w promocji so!". Odkręcam się a moher krzyczy do drugiego mohera, który jest po drugiej stronie ulicy około 200 m przede mną. Hela nie słyszy drze się "co?". Provident akcji prawie biegnie mija mnie i po metrze od wózka drze się ponownie. Patrzę Młody drygnął ze strachu, ale śpi. Mijam ich czym prędzej... Za jakieś kilka dni jakaś nie znajoma mi starsza kobieta nachyla się nad wózkiem i jaki ładny chłopczyk gada, mało tego chce wytarmosić śpiącego Julka za policzki. Nie pozwalam, obrażona odchodzi. Dziwna jestem nie? Nie wiem czego ten babsztyl dotykał. Niech się buja.
Stoję sobie na moście kolejowym, obecnie most rowerowy. Pod nami szumi rzeczka. Stoję  bo lubię na kaczki patrzeć. Szum uspokaja i mnie i Jula. Jedzie facet na rowerze, Młody nadmieniam śpi. Facet drze się co szum uspokaja? Całe szczęście, że nie udało się do tej pory nikomu obudzić synka.


2. Jemu za zimno/ za gorąco. Czemu świat dookoła wie lepiej jak ubrać moje dziecko. Czy ja przegapiłam jakiś przedmiot w szkole? Trzeba mieć odpowiedni papier, a może wiek, że się lepiej wie niż matka?


3. Z pewnością jest głodny. Pewnie jest bo zjadł tylko dwa cycki, kiełbasy w lodówce nie było. Takie dziecko to potrzebuje więcej zupy, daj mu. Nie ważne, że gość odkręca głowę. Ugotuj mu kartofla, nie ja gotuje tylko ziemniaki. 


4. On już powinien siadać. Pewnie, że powinien, ale poradników nie czytał. 


5. Ja widziałam dziewczynę i ona dziecko już w spacerówce woziła. Biegnę czym prędzej wsadzić Julka do spacerówki nie może być gorszy na mieście. 


6. Ohydne to kupiłaś. Pewnie, że ohydne, ale to kwestia gustu i moja sprawa. 


Jaka zła matka ze mnie. Nie poddaje się takim głosom, walczę od dziś basta.  Nieperfekcyjna, nie idealna, a od dziś wredna. Amen. Wy też?

2 komentarze:

  1. Mnie również wkurza wszystko, co napisałaś! Wydaje mi się, że niektórzy motocykliści oraz kierowcy samochodów specjalnie "gazują" swoje pojazdy, kiedy przejeżdżają obok wózka mojego dziecka. A te wszystkie porady wszechwiedzących irytują najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też ! N początku jeszcze starałam się te wszystkie zachowania w jakiś sposób usprawiedliwiać, a teraz kiedy ktoś mnie irytuje to rewanżuję się tym samym i mam gdzieś, czy osobnik poczuje się urażony. Moje dziecko, mój cyrk i moje małpy :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail