Pabobo Zenso i Barbapapa

Zenso jest z nami już 3 lata. Nie powiem Wam dlaczego ją kupiłam, a im dłużej jej się przyglądam tym bardziej nie wiem. Nie jest powalająca, nie oszołamia powiedzmy, że jest ciekawa. Nie jest to typowa lampa z Ikei. No dobra coś w niej jest. Przykuwa uwagę. 


Jest uniwersalna pasuje do każdego wnętrza. Komponowała się z różami Gabi (TU), doskonale wygląda w szarościach Julka. 



Mimo dość wymyślnego kształtu wszyscy zdają sobie sprawę, że to lampka. Czy jest ładna? Kwestia gustu.



Zenso to lampa dotykowa. Wystarczy dotknąć boczku z wypustkami, a zmieni tryb pracy. Niestety nie włączy się po dotknięciu do tego służy zwyczajny pstryczek. Odkryłam to już po zakupie. Spodziewałam się obsługi dotykiem dlatego mocno się rozczarowałam. Po czasie nauczyłam się z tym żyć. 


Tryby pracy Zenso mamy trzy. Najczęściej używanym przez nas jest niebieski. Przy takim świetle śpią dzieciaki. Natężenie światła jest odpowiednie do snu, nie razi w oczy i ułatwia obserwację śpiących pociech. Okno sypialni wychodzi na ogród. Podczas bezgwiezdnej nocy jest ciemno jak ... No sami wiecie. Jakieś światełko jest konieczne bo po prostu w pokoju nic nie widać. Gdy byliśmy sami im ciemniej tym przyjemniej jednakże Młodocianych szczególnie Julka trzeba mieć na oku. Gabi bez światła mogła by się przestraszyć egipskich ciemności, a co gorsza zlecieć podczas ucieczki z barierek łóżeczka. Niebieskie światło umożliwia jej swobodne wyłażenie, a mi opiekę nad Julem. 



Drugi tryb Zenso to po prostu białe światło. Przydało nam się przez pierwszych kilka miesięcy dzieci. W niebieskim świetle łatwo przegapić żółtą kupę, dlatego tryb biały jest najlepszy do przebierania. Różnica natężenia pomiędzy niebieskim, a białym jest znaczna grozi obudzeniem dziecka. 



Ostatni tryb jest dla mnie całkiem nie zrozumiały. Nazywa się play. Polega na zmianie kolorów. Oto kilka z nich. 








Gabi średnio rajcuje oglądanie Zenso w trybie play. Ma to w nosie. Woli pstryczka, zapala i gasi. Oczywiście gdy nie widzę tylko słyszę te cholerne pstryk pstryk. Dlaczego nie pozwalam się bawić? Przecież to podłączone jest do prądu. Do zwykłego gniazdka, a ja zwyczajnie nie pochwalam takich zabaw. Jeśli macie dziecko, które wysiedzi na 4 literach i poogląda wszystkie kolory to gratuluje ja takiego nie mam. 

Edit. Dostałam maila od mablo.pl z wyjaśnieniem, że tryb play to tryb dekoracyjny. Zmyliła mnie ciut nazwa, ale jeśli zmiana kolorów ma służyć ozdobie to jestem na tak. Kolory są świetne i intensywne.  

Wadą Zenso jest cena. Obecnie kosztuje 279 zł, trzy lata temu zapłaciłam coś około 250 zł, zatem cena rośnie. Po latach nasza Zenso zaczyna fiksować. Potrafi sama zmieniać tryby. Kilka razy w nocy wstawałam by zmienić z powrotem na niebieski. Nie pomagały restarty, wyciąganie wtyczki z gniazdka, lampka uparcie realizowała swój plan. Być może producent nie uprzedził, że koniecznie trzeba korzystać ze wszystkich 3 trybów inaczej urządzenie się wnerwi? Nie mam pojęcia. Na szczęście napady złości zdarzają jej się rzadko. Zenso jest bardzo funkcjonalną lampką. Należę do wrażliwców i natężenie niebieskiego światła w nocy bardzo mi odpowiada, dzieciom również. Gdy potrzebuje ciut lepszego oświetlenia odpalam biały. Dwie lampki w jednym. Tryb dekoracyjny pomijam nie specjalnie nim się ekscytujemy. 

Dla Julka kupiłam Barbapapę. Lampkę duszka. Spodobała mi się i zapragnęłam ją mieć wiecie jak to w ciąży bywa. 


Duszek jest fajny, całkowicie bezpieczny w sam raz do zabawy. Julek go ślini, Gabi z nim śpi. Przykuwa uwagę malutkiego, a większa klika zawzięcie podstawę i trenuje włączanie. 



Duszek ma tą zaletę, że jest mobilny. Czytam przy nim Gabi. Ona go używa do wszystkiego. Czasami jest latarką, czasem przytulanką. 


Nasz ładuje się po przez usb. Niestety nie udało mi się kupić tej z podstawką do ładowania. Pan w sklepie mówił, że są awaryjne. 

Edit. Pan Mateusz z mablo.pl pisze, że źle poinformowano mnie w sklepie. Ja bardzo chciałam mieć wersję z ładowarką zły Pan nie chciał mi jej sprzedać, no bo jaki byłby inny powód :/. 

Sygnalizacja rozładowanego akumulatora to jakaś tragedia. Duszek sobie miga w najlepsze, zapomnisz go wyłączyć? Będzie migał dzieciakowi po oczach, co z kolei spowoduje nie zaplanowaną pobudkę (Gabi nie przeszkadza). W zasadzie nie sposób przegapić rozładowanego akumulatora, duszek potrafi migać bardzo długo. 

Duszek ma ciut jaśniejszą barwę światła dzięki czemu można dziecia przebrać. Podobają Wam się lampki Pabobo? 

Pytacie często czy kupiłabym ponownie Zenso. Oczywiście, że tak. Strasznie się przyzwyczaiłam do niej. Łatwo zmieniam tryby bez hałasu, bez przestawiania. Natężenia światła są świetnie dobrane. Julek nie potrafi usnąć przy innej lampce. Tylko ten odcień niebieskiego i tylko Zenso. Dlatego pracuje każdej nocy to wystarczająca rekomendacja. 



3 komentarze:

  1. Pierwsza lampka jakoś niespecjalnie przypadła mi do gustu - no i ta cena też powalająca. Ale duszek bardzo fajny :) My mamy zmieniającego kolory, grającego misia z Baby Ono, którego wygrałam w konkursie - a oprócz tego zwykłą białą lampkę z Ikei za zawrotnych 11 złotych ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękujemy za bardzo fajny i rzetelny wpis. Cieszymy się że lampki się podobają i spełniają Państwa oczekiwania. Pozwolę sobie na mały komentarz w kwestii ceny. Cena może wydawać się w niektórych momentach wysoka lecz jest to też trochę odczucie subiektywne. Skąd bierze się cena? Na cenę składa się kilka czynników a jednym z nich jest BEZPIECZEŃSTWO. Tak właśnie, bezpieczeństwo bo aby produkt był dopuszczony dla dziecka od 0+ musi spełnić bardzo dużo rygorystycznych norm co do materiału z którego są wykonane, elementów które są w środku, certyfikatów które musi uzyskać a za które musi zapłacić producent, farby które są użyte do malowania. To wszystko wpływa na cenę. Owszem można kupić tańszą lampkę ale czy będzie tak samo bezpieczna? Co do konkurencji nie będziemy podawać firm ale widać, że niektóre z nich są niebezpieczne gdyż wkrótce po wprowadzeniu na rynek klienci są informowani o konieczności zwrotu produktu do sklepów bo okazuje się że lampki mogą porazić prądem podczas normalnego używania. Pabobo jest specjalistą w dziedzinie oświetlenia dla dzieci i dla tego bardzo dużą uwagę przywiązuje do jakości i bezpieczeństwa. Lampkę należy też traktować jako produkt na lata, gdyż pomaga ona nam przy karmieniu dziecka w nocy, przewijaniu, usypianiu i jest cichym towarzyszem który odstrasza złe mary w nocy a za dnia jest przyjacielem do zabawy - lampka mojej córki jest z nami od prawie 4 lat i córka cały czas jej używa.

    Zapraszamy do zadawania pytań na stronie www.pabobo.pl w dziele kontakt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się nasza Zenso to inwestycja na lata. Czasem niestabilna, ale niezastąpiona. Gabi czuje się bezpiecznie, a Julek jest pod czujnym okiem mamy. Gdyby rozłożyć te 259 zł na trzy lata wychodzi 86,33 zł. Mam nadzieję, że wytrzyma jeszcze dwa lata i odgoni złe sny dzieci.

      Usuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail