Kącik niemowlaka w sypialni rodziców

Wspominam chwilę gdy naszą biedną sypialnię z wielgachnym łożem przerabiałam na sypialnię co prawda z mniejszym łożem, ale z kącikiem dla dziecka. Pokój, który był bardzo zaniedbany przeistoczył się w moich oczach w coś cudownego. Nie chodzi tu o wystrój bo to rzecz gustu, ale o miejsce dla kogoś bardzo ważnego. Nie minęło wiele czasu, a w tą niewielką przestrzeń musiałam wpasować kolejne łóżeczko. Stworzyłam funkcjonalne wnętrze i choć wiele funkcji nie posiada to uważam, że wyszło mi całkiem nieźle.


Priorytetem było spełnienie potrzeb najmłodszego członka rodziny czyli Julka. Ciuchy Gabi znalazły się w nowej szafie z lustrem, a ta z kolei blisko garderoby. Zatem Młoda może obejrzeć nowy strój i spokojnie wyrazić aprobatę wobec mamy gustu lub też nie w zależności od nastroju i aktualnego poziomu terroru pozostałych domowników. W sypialni zostało zatem tylko łóżeczko Gabi po zdjęciu boczku prezentuje się całkiem przyzwoicie. Niestety kolorystycznie odbiega od reszty mebli, a w zasadzie całkiem nieźle podkreśla swoją obecność. Łóżeczko księżniczki z przytupem. Na szczęście Gabi wkrótce doczeka się większego łóżka i swojego pokoju, ale to potem.




W pokoju pojawia się kolejne łóżeczko. Nie jestem przekonana czy jest konieczne. Jak usłyszałabym coś takiego będąc w ciąży z Gabi pukałabym się w głowę. Tymczasem okazuje się, ze mój syn woli spać z mamą. Przytula się i je kiedy najdzie go ochota. Dla mnie takie rozwiązanie jest bardzo wygodne. Czasami młodociany śpi u siebie będziemy zwiększać godziny snu w łóżeczku. Śpiąc z Julkiem nie boję się, że zrobię mu krzywdę. Od momentu urodzenia Gabi zasypiam i budzę się w tej samej pozycji, zazwyczaj obolała i zdrętwiała.

Rózeczko
Zatem uznajmy, że w kąciku niemowlaka jest niezbędne łóżeczko. Gabi śpi w Stokke, a Młody teoretycznie w Troll Nicole. Musze nadmienić, że to bardzo ładne i solidne łóżeczko. Moim skromnym zdaniem dużo bardziej funkcjonalne od produktu Stokke. Regulacja wysokości aż potrójna (Stokke podwójna) sprawia nie lada komfort dla kręgosłupa. Pasuje każdy ochraniacz i każde prześcieradło. Te rzeczy mogę kupić w normalnej cenie dla śmiertelników. W końcu pasuje każde mocowanie karuzeli. Ze Stokke swoje przeszłam zatem wybór łóżeczka najlepiej skonsultować z mamą po przejściach.



Miejsce na pieluszki.
Niezależnie od tego gdzie przewijasz dziecko z pewnością przyda się organizer/koszyk/pudełko na pieluszki i akcesoria. Szeleszczenie opakowaniem pampersów lub szukanie ich w kryzysowych sytuacjach po ciemku to nie lada wyczyn. Lepiej mieć wszystko pod ręką. My mamy ponownie organizer B.Box, który tym razem musiałam ściągać ze Słowacji. Pisałam o nim TU. Sprawdza się po raz kolejny jest bezbłędny. Równie dobrze spisze się koszyczek o odpowiedniej wielkości lub najzwyklejsze pudełko po butach ozdobione własnoręcznie przez mamę.



Przewijak.
Jeśli jednak zdecydujesz się na przewijak polecam taki wolno stojący. Nakładka na łóżeczko dziecięce nie jest taka wygodna na jaką wygląda. Ja korzystam z komody rozszerzonej o przewijak. Minusy takiego rozwiązania to przede wszystkim gabaryty, ale coś za coś. Zyskałam sporą przestrzeń na blacie, a także miejsce na ciuszki i zapasy pieluszek. Jeśli nie macie wolnych 100 cm w pokoiku można zawsze kupić wąski przewijak/stolik np z Ikei. Dostosować go do swoich potrzeb i wypełnić potrzebnymi rzeczami, a później wykorzystać jako stojak do kwiatów. Są mamy, które wolą przewijać dziecko na łóżku bądź w łóżeczku, mnie osobiście ta opcja przeraża, mój kręgosłup wył by do nieba. Komoda bądź wolno stojący przewijak ma tą zaletę, że może pomieścić ubranka maluszka. W nocy mogą bardzo się przydać czyste i suche śpioszki. Wielofunkcyjny mebel jest bardzo użyteczny w małych mieszkankach. Niezależnie czy zdecydujesz się na przewijak czy też nie pudełeczko/koszyk/organizer na pewno się przyda.



Lampka.
Absolutną koniecznością jest dla mnie lampka nocna. Dzięki niej mogę mieć baczenie na dzieciaki. Szczególnie na Julka. Dobrze wybrać taką, która nie razi w oczka, a w razie potrzeby daje nam snop światła potrzebny do przewinięcia delikwenta/tki. Ja postawiłam na lampki Pabobo pisałam o nich TU.


Zegar.
Tak dobrze widzicie. Nie wyobrażam sobie pokoju niemowlaka bez zegara. Nie musi znaleźć się on przy łóżeczku, na komodzie. Chodzi o to by był w zasięgu wzroku mamy. Mi bardzo się przydał szczególnie na początku życia dzieci. Dzięki niemu wiedziałam kiedy było ostatnie nocne karmienie, ile maluch spał i w końcu o której nastąpiło rozpoczęcie dnia. Mam zwykły zegar bez bajerów, nie świeci, nie gada.




Miejsce do karmienia.
W zależności od tego jaką formę pozycje karmienia preferujesz może się przydać fotel, . Niektórzy wolą dziecko mieć na rękach nawet jeśli karmią butelką. Inne mamy wolą karmić piersią na siedząco. W obu przypadkach fotel będzie jak znalazł. Ja karmię na leżąco, ale fotel spisał się przy kilku tygodniowych dzieciakach. Obecnie mód prywatny syn uwielbia patrzeć się co jest za nim, a razem z ruchem jego głowy moja brodawki ulegają wydłużeniu, ewentualnie ugryzieniu. Dlatego karmienie na siedząco stało się niemożliwe. Wybrałam fotel z bokami. Są wybawieniem dla rąk, a wygodny fotel to zadowolona mama. Polecam całym sercem wielgachny fotel Ektorp z Ikei. Jejku jaki on był cudowny. Niestety zamieniłam go na mniejszą wersję. Julek w pewnym momencie przestał się mieścić w poprzek. Fotel obecnie służy do czytania bajek Gabi i prawdopodobnie znajdzie się w jej nowym pokoju. Ektorp ponownie zawita w naszym domu.




Nasz kącik przedstawia się właśnie tak. Jestem zadowolona, bardzo zadowolona. Jest tak jak sobie wymarzyłam. Kącik Gabi do obejrzenia TU,


4 komentarze:

  1. Chyba najwyższy czas dla Gabi na normalne łóżko i opuszczenie tego niemowlęcego ze szczebelkami!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie to wygląda! Bardzo pasuje to białe łóżeczko. O fajnie jest podkreślone gwiazdkami gdzie które dziecko "mieszka" :) mój Podopieczny do dziś korzysta z przewijaka na komodzie. Jest to bardzo wygodne. Ma klasyczny przewijak położony na komodzie. Łatwiej go ogarnąć przy przebieraniu. W dzień przewijam go na kanapie bo jesteśmy na dole. Siadam obok i już :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy pozwól zdecydować rodzicom.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie, a to mój:) http://opisywane.blog.pl/2016/12/14/wyposazenie-domu-aranzacja-pomieszczen-sypialnia/

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail