Kropki, romby, tapety na ścianie. Projekt pokój Gabi rusza!

Do rozbudowy o Gabi pokój jeszcze daleko. Co zupełnie nie przeszkadza mi planować, marzyć i kupować. Zarys pokoju dojrzewa w mojej głowie. Nie będzie cukierkowy, różowy ani przeładowany. Próbuje znaleźć balans pomiędzy kiczem, a funkcjonalnością. Nie chce by pokój Gabi był tylko reprezentacyjny. On ma spełniać jej marzenia. Właścicielka ma się w nim czuć swobodnie i dobrze. Na szczęście będę miała do dyspozycji całkiem sporą powierzchnię. W mojej wizji znajdzie się miejsce na łóżko, na zabawki, biurko, regał z książkami, tipi, fotel, a nawet na szafę z której początkowo chciałam zrezygnować. Szafa dodatkowo będzie wyposażona w lustro, ponieważ Gabi jak większość dziewczynek ubóstwia sukienki i swoje odbicie w lustrze.


Kolorystyka pokoju jest oczywista. Idziemy w kierunku mięty, szarości i różu. Sama zainteresowana nie przepada za różowym. Dlatego pojawi się w dodatkach i będzie dopełniał całość. Jednak do tego etapu musimy przebrnąć przez pozwolenie na budowę, samą budowę, kucie, układanie... Końca nie widać, a co gorsza początku także. By nie przedłużać wyposażenia wnętrza wzięłam się do roboty już teraz. Na pierwszy rzut poszły ściany. Zdecydowałam się na łamaną biel. Kolor ten jest bardzo wdzięczny i pasuje do wszystkiego. Nie gryzie się, nie kłóci, a otwiera wiele możliwości. Idealny! Trzy ściany będą zatem białe. Kwestią do dalszych rozważań pozostaje ściana na której znajdą się drzwi, szafa i łóżko. Ta musi być inna. Może grochy, romby, pasy, trójkąty? Nie wszystko na raz. Na starcie odrzuciłam pasy i trójkąty. Najprostsze do samodzielnej realizacji za pomocą taśmy malarskiej. Jedyne trójkąty nad którymi myślałam to te z cudnej tapety ferm living. Niestety na tapetowanie ściany wydałabym 700 zł. Dużo, tym bardziej, że to nie będzie docelowy pokój Gabi. Tapeta choć piękna dostarcza bardzo intensywnych doznań wzrokowych dlatego może się szybciutko opatrzeć. 


Kropki ach te kropki. Dosyć tania wersja w realizacji. Tapeta z kropkami czarnymi na białym tle to koszt 70 zł na całą ścianę. Gdyby kropy miały być miętowe lub szare z pomocą przychodzi stencils. Kropy na oko są ciut większe, ale kolor można wybrać samemu. Koszt szablonu 59 zł plus wysyłka, a farbę możemy wykorzystać z malowania innego pokoju lub zakupić kilka barwników i poszaleć z kolorem.


Romby wydają się najlepszą propozycją. Koszt składa się na zakup farby oraz taśmy malarskiej. Do tego dorzućmy kilka godzin wyklejania ściany i satysfakcję że to własnymi rencami. Dla leniwych, tych z dwoma lewymi rękami lub po prostu wygodnych są tapety za miliony monet lub szablony znowu od stencils. Romby zatem dają najwięcej możliwości zrealizowania i co tu kryć to bardzo fajny wzór.




Przeglądając ofertę stencils do oka, oczu i głowy wpadł mi jeszcze jeden wzór kenitra. Wyobraziłam sobie go pomalowanego farbą w kolorze białego złota. Cudny wzór w sam raz do pokoju dziewczynki. Od kilku dni w mojej głowie toczą się bitwy, wojny. Szare czy czarne kropy, miętowe czy szare romby, a może cudna kenitra i białe złoto? 




3 komentarze:

  1. Gdybym miała córeczkę, pewnie na kropki bym się zdecydowała - ale wszystkie propozycje świetne i na pewno będzie pięknie ! Nie mogę doczekać się efektów :)

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail