Proszę o kapkę koloru

Jestem w raju. Urządzam ciągle wirtualny pokój Gabi. Przestawiam meble, maluje ściany i wariuje z dodatkami. Ten pokój w pewnym momencie stał się moim... marzeniem. Delikatne zasłonki, piękna komoda w połysku, dywan z długim włosiem. Wszystko trzymające się w sztywnych ramach kolorystycznych. Przy kolejnym mega zamówieniu mąż rzucił komentarz, który dla niego pewnie nie wiele znaczył, a mi otworzył oczy. Ze stoickim spokojem po prostu powiedział "pamiętaj, że to ma być królestwo Gabi". Poczułam się jakby mi dał ktoś w twarz. Zatraciłam się w marzeniach o swoim idealnym dziecięcym pokoju. Wiecie takich pełno w internecie... Przypomniałam sobie co myślałam o mamie, która wszystkie zabawki przemalowuje na czarno-biało by pasowały do monochromatycznych barw w pokoju dziecka. Przed oczami widziałam mamy wykonujące pełny makijaż 5 letniemu dziecku na pokazie piękności. Przecież to ma być pokój Gabrysi! To jej ma się podobać i stanowić jej azyl. W nim ma być księżniczką, żółwiem ninja czy baletnicą, to zawsze ma być jej wybór. W pokoju ma się bawić, czytać, bałaganić i czuć się swobodnie. Dlatego dywan będzie miał krótki włos by kolejka lepiej jeździła, będzie miękki, a przede wszystkim praktyczny. Zasłonki zrobimy same dzięki stempelkom z ziemniaka i farbom do tkanin. Komoda będzie w połysku, ale również wykonamy ją sami. Meble nie będą wyszukane i bardzo drogie. Gabi ma dopiero 3 lata i zdarza jej się uszkodzić i pomazać coś w domu. Nie mam ochoty denerwować się na swoją córeczkę. Ostatnio testowała moją cierpliwość po pomalowaniu samochodu. Wiecie czasami w człowieku aż coś pulsuje :). Matka też człowiek, idealna nie jest. 


Meble w pokoju Gabi będą odnowione. Na razie nie zdradzę Wam tajemnicy, a jedynie uchylę jej rąbek. Kapkę koloru będą stanowiły gałeczki. Oprócz różu, mięty i szarości, pojawi się czerwony i żółty. Kolorem będą również rządziły zabawki. Nie popadam w paranoję nic nie będę przemalowywać, ani ograniczać. Zabawki to jej domena. W tym pokoju będzie rządziła mała dziewczynka. Póki jest mała i podatna na moje wpływy to zobaczycie także ciut moich marzeń. Tymczasem przedstawiam Wam gałeczki, które skradły mi serce. 





Nazywają się kamyczki, nie wiem dlaczego. Są pięknie wykonane, ręczna robota. Będą wspaniale wyglądać na meblach Gabi. Możecie mi wierzyć w tym tygodniu biorę się za renowacje. Efektem końcowym z pewnością się pochwalę. Jeśli szukacie innych gałek zapraszam na www.regalka.pl tam są same cudowności. Tylko uprzedzam przepadniecie!

0 komentarze:

Prześlij komentarz

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail