Torba trzeciego dziecka do szpitala

Chwytliwy tytuł prawda? Uprzedzając pytania nie jestem w ciąży. Temat bardzo odległy w czasie, ale nie niemożliwy. Różne przypadki chodzą po ludziach. Na chwilę obecną będąc w domu z dwójką dzieci z różnica 2 lat nie biorę nawet pod uwagę trzeciej ciąży. Ogrom obowiązków jest przytłaczający. Szczególnie gdy wszelkie decyzje odnośnie dzieci zmuszona jestem podejmować samodzielnie. Dzieciaki wyciskają ze mnie 7 poty, a obdarzyć oboje miłością właśnie w tym momencie w którym potrzebują graniczy z cudem. Staram się znaleźć czas na wszystko, a nawet kilka chwil dla siebie. Po ponad 3 latach bycia mamą moje myśli uciekają do pieluch, kaszek oraz wyprawek. Gdy kiedyś na świecie pojawi się trzeci dzidziuś będę wiedziała już co zabrać do szpitala. 
Jeśli się nic nie zmieni urodzę w szpitalu, który nie oferuje nic. O przepraszam mają swoje kosmetyki do kąpieli. Mnie osobiście akurat ten rarytas odpycha. Zaczytana w analizach srokio unikam chemii jak ognia. Co zatem zabiorę?

  • 2 rożki - tak dobrze widzicie sztuki. Julek kilka razy zarzygał mój jeden jedyny rożek. W kocyku marzły mu nóżki mimo iż był 21 sierpnia! Różek zatem nie był zbyt czysty, ale bardzo konieczny. Nie próbowałam wysłać P. do sklepu bo biedny nie ogarnął by tematu jak każdy facet... Dodatkowy rożek przyda się także w domu. Z pewnością wybierzecie tańsze ode mnie ja zapewne postawiłabym na te od LaMillou. 



  • zwykłe  pieluszki tetrowe sztuk 5- przed porodem zostałam po proszona o pieluszkę dla dziecka. W swojej naiwności nie zapytałam do czego będzie użyta ta pieluszka. Bambusowa, mięciutka pieluszka została umazana krwią i nie dało rady jej doprać. Dlatego zabiorę dobrego gatunku zwykłe białe, a przede wszystkim nie tak drogie. Jednak głęboko w torbie schowam bambusowe do wycierania maluszka i do wykorzystania przeze mnie w odpowiednim celu. 



  • ręcznik bambusowy- przekonałam się, że bambus jest idealną tkaniną dla noworodka. Miękki i przyjemny w dotyku. W sam raz do pierwszego kontaktu ze skórą. Dla obojga swoich dzieci posiadałam ręczniki dzięki czemu nie były wycierane w brudne, sprane pieluchy szpitalne. Po szokującej kąpieli wykonanej przez położne maluszek jest otulony w mięciutki ręcznik i ramiona mamy. Myślę, że to robi różnicę. 



  • płyn do kąpieli Pat&Rub mam nadzieję, że firma będzie nadal istniała. Płyn jest świetny i naturalny. Pewna położna w szpitalu spisała sobie nazwę i powiedziała, że zamówi dla wnuczki.


  • pajacyki 6 sztuk (3 dni pobytu plus zapas) - Do tej pory zabierałam masę ubranek. W obu przypadkach niestety zajmowały tylko miejsce w torbie. Moje dzieciaki w szpitalu korzystały z pajacyków firmy next. Mięciutka bawełna i zintegrowane niedrapki stawiają je na piedestale. W połączeniu z rożkiem dawały moim dzieciom poczucie bezpieczeństwa i ciepło. Mimo iż na zewnątrz było bardzo gorąco ponad 30 stopni pajacyki spisały się na medal. 

  • zapasowy kocyk - gdy jakimś cudem dziecku uda się skutecznie wyeliminować rożki, kocyk świetnie się sprawdzi. Zabiorę kocyk, ponieważ P. nie ma talentu do szukania czegokolwiek po za swoją szafą. Nie ogarnia moich wskazówek i bardzo często mu to wypominam. 


  • pampersy i chusteczki - nie mam zamiaru korzystać ze szpitalnych. Wolę wybrać i zapłacić, mieć pewność, że będzie bezpiecznie dla skóry dziecka. 


  • coś do pępuszka dziecka - położne w moim szpitalu same pielęgnują pępuszek. Korzystają z octenisetu aplikując kolejną porcję chemii dziecku. Z pewnością za trzecim razem wybiorę coś odpowiedniejszego. Macie swoje typy?


W porównaniu do moich poprzednich toreb ta będzie malutka i bardzo praktyczna. Ubranko na wyjście zostawię przygotowane w domu. Trzecie przybywaj :). 



3 komentarze:

  1. ha! Powiem Ci, że to baaaardzo rozsądna lista. Za drugim razem też stawiam na pajace - to nam się najlepiej sprawdząło w pierwszych dniach i tygodniach życia, dlatego teraz mam ich spory zapas. A ja chusteczki na początku zamieniam na płatki kosmetyczne (takie większe) i wodę, dopóki skóra dziecia nie przyzwyczai się trochę do warunków pozabrzuchowych. I Linomag zielony.
    Właśnie dzisiaj powiedziałam Michałowi, że chciałabym mieć trzecie dziecko kiedyś, ale nie chcę już być w ciąży... może jakoś kiedyś rozkminimy, jak to zrobić;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Garść przydatnych porad. Wprawdzie jeszcze nie jestem w ciąży, ale będąc dobrej myśli na pewno zapamiętam ten post :)

    OdpowiedzUsuń
  3. a wiesz, że ja tym razem miałam taką torbę, że położne, aż w szoku były, że jest taka mała, bo jak stwierdziły większość przyjeżdza spakowana, jak na tygodniowe wakacje:P Trzecim razem moja torba będzie jeszcze mniejsza niż ostatnio, będzie perfekcyjna :P

    P.S W uk w ogóle nie kąpią dzieci i zalecają nie kąpać przez kilka dni.

    OdpowiedzUsuń

 

Google+ Followers

Instagram

Obserwuj nas przez e-mail